/Konie – w armii oraz na roli

Konie – w armii oraz na roli

Jeszcze do niedawna konie były ciągłym detalem ludowego krajobrazu. Widać je było na każdym kroku – ciągnące wozy z sianem, ziemniakami itp., zaprzężone do pługa, brony lub roztrząsarki gnoju. W niedzielę pracowały odwożąc swoich mistrzów do kościoła bądź w gościnę. Rzadszym pejzażem były konie poruszające się swobodnie po zielonym, soczystym pastwisku. Po zakończonej pracy w zamykano je w większości wypadków w ciasnej i brudnej stajni. Rolnicy nie mieli w ceremoniału poświęcać zbyt mnóstwo uwagi i troski swoim koniom. Aby zbyć karmione, trzymane w kiepskich warunkach, zaniedbane i brudne nie miały szans nabrać zaufania do człowieka.

Bardzo niejednokrotnie chłopskie konie obarczane były pracą ponad ich siły, nazbyt długo obracające kierat, zaprzężone do wozów tak wyładowanych, że prawie nie zdołały ich ruszyć z miejsca. jedyna zachętą do szybszego biegu bądź podjęcia kolejnego obrotu był krzyk oraz bat, niekiedy zmieniany nawet na kij. Bite oraz poniewierane konie stawały się nieufne i złośliwe w stosunku do własnych gospodarzy oraz wszystkich ludzi. Utrata konia była znaczącą stratą, lecz w wypadku jakichś dokuczliwości zwierzęcia, weterynarz wzywano w ostateczności, kiedy wszystkie domowe sposoby były już na wyczerpaniu – leczenie jest przecież kosztowne, niemniej sprawdź terapia regeneracyjna koni. Kiedy koń był już stary lub ewentualnie choroba hamowała pracę, gospodarz bez pokaźniejszych sentymentów sprzedawał go na rzeź. Przeminął już czas, kiedy koń był najważniejszym zwierzęciem gospodarskim. Jako źródło energii i siły miał zdecydowany wpływ na szybkość przebiegu prac w gospodarstwie, co przy sezonowości rolnictwa miało duże znaczenie.

Jako siła pociągowa konie przestały być godnie potrzebne, jednak nie zginęły na szczęście z krajobrazu stworzonego przez nas kraju. Konie nie ciągną już wyładowanych wszelkim towarem wozów, natomiast zaprzęgane są do eleganckich bryczek i powozów. Z roli z trudem pracującego robotnika przeszły do zadań rekreacyjnych, sprzyjają człowiekowi dla sportu oraz przyjemności. Coraz więcej entuzjastów koni zakłada małe stajnie oraz stadniny, by prowadzić naukę jazdy konnej oraz działalność sportowo-rekreacyjną. Ochoczych do skorzystania z takiej propozycji jest coraz więcej, przestała być ona ekskluzywna i bardzo kosztowna.